24
kwi
11

New-Hip New-Hop New-Age.

Nadchodzi Nowa Era,
Otwiera się mej głowy wielka sfera.
Zaczniemy od zera,
Och, chyba zżera mnie trema.

Słowa zaczynają żyć własnym życiem.
Posłuchajcie, jak to wspaniale współgra z beatem.
Chore wymysły bez nowości,
I tak postradałem już zmysły.
Archetyp czystej wolności.
Siadajcie, panowie i panie
Oto nasze pierwsze nagranie.
Psychodeliczny wytwór zjadany na śniadanie.
Psychoza wykarmiona do syta.
Coś wewnątrz mnie rozkwita.
Wbija szpony w serce,
I wierci, a ja innych wiercę.
Wszystko do mnie krzyczy,
Czary-mary, ten świat jest pojebany.
Nienałaknione dziecko, którym jestem, wciąż ryczy.
Nie jestem do pustki dostosowany.
Swej wyimaginowanej bajce do śmierci oddany.
Dążeniom, krążeniom. W żyłach tylko jawy.
O pewności czegokolwiek obawy.
Rozdarty, do kości przeżarty.
Wijące białe larwy rozkładające resztki emocji.
Chciałbym wygiąć waginę swej cioci.
Jestem chory naprawdę,
Hipokryci czują przez to pogardę.
Widzę, co wykracza poza obraz,
Spróbuj, eteryczny świat sobie wyobraź.
Wydłub oczy, jak czarownica, prorocy,
Weź z tych słów nieco mocy.
Nie wołaj jeszcze pomocy. Wychodzisz, skąd byłeś.
To piwnica. Ściany pokryte malowidłami.
Kłamstwa kalkami. Spójrz, jak żyłeś.
Złudną papką się karmiłeś.
Trybik poruszany, macany, przez większe kopany, potrącany,
Zbywany, ignorowany, wykorzystywany, dołowany.
Kręciłeś się w maszynie autodestrukcji.
Nie chciałeś się wynieść z tej śmiesznej konstrukcji.
Przekupili Twą duszę za pozór bezpieczeństwa,
Pokazali wzór do skopiowania, Ty sam dokonałeś morderstwa.
Zabiłeś siebie, w ekstazie nałożyłeś maski.
Zostałeś bez twarzy. Żywy człowiek mi się marzy, marzy.
Widzę wciąż tych samych ludzi tłum.
A wszyscy zachowują się jak juczny muł.
Każdy z nich opiera się o dwie laski.
Garbi się od nadmiaru rzeczy wypadają mu po drodze.
Chce jeszcze i jeszcze, połyka, między pośladki wpycha.
Nie może się ruszyć, próbuje wstać, łamie kości w nodze.
Kręci dalej swoje ciężkie dupsko, ledwo co dycha.
Nie wie dlaczego mentalnie usycha.
Tłusty robot, wciąż wszystko pochłaniający.
I system go wykorzystujący.
Żywy człowiek mi się marzy, marzy.
Chciałbym zbliżyć swą prawdziwą twarz do czyjejś twarz.
Chociaż raz bez odrazy.
Żywy człowiek mi się marzy, marzy.

—–
Czekajcie na demo. Wita Was MC DoMiś-Masz. : )


0 Odpowiedzi do “New-Hip New-Hop New-Age.”



  1. Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.